Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż do policzków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż do policzków. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 maja 2017

ShinyBox Kwiecień SPEŁNIJ MARZENIA

1

Z miesiąca na miesiąc ShinyBox mnie zaskakuje. Po pierwsze design opakowania jest uroczy. A po drugie kosmetyki, które znajduję w pudełku są starannie dobierane. Tym razem pudełko nazwane "Spełnij Marzenia" proponuje nam pięć pełnowymiarowych produktów, próbkę oraz voucher na prezent. Zaglądnijcie ze mną do środka.





- 417 Pieniący się żel do mycia twarzy z luffą

 


Czysta, świeża i promienna skóra już po pierwszym zastosowaniu. Dokładne usuwanie zanieczyszczeń skóry, dzięki zawartości mikrocząsteczek naturalnej luffy. Zawartość minerałów z Morza Martwego wraz z odżywczymi ekstraktami roślinnymi zapewnia skórze dogłębne odżywienie i nawilżenie. Średnia cena: 116 zł / 200 ml


Kwietniowe pudełko było promowane za pomocą tego produktu, a na Facebooku był po prostu szał. Nie dziwię się - żel do mycia twarzy kosztuje 116zł, a cena subskrypcji pudełka wynosi 49zł. Kwietniowy ShinyBox został bardzo szybko wyprzedany. A wracając do kosmetyku, przyznam się, że firma obiła mi się o uszy, jednak nie miałam przyjemności nic od nich używać. Jestem ciekawa, jak się u mnie sprawdzi żel, moja cera jest wymagająca.


Dr Irena Eris Błyszczyk do ust ProVoke



Intensywnie nawilżone, miękkie i gładkie usta o długotrwałym połysku. Pielęgnacyjna formuła, wzbogacona o Volulip Complex regeneruje i ujędrnia usta, nadając im pełniejszy wygląd. Mix kolorów. Średnia cena: 55,00 zł / szt.


Wokół kosmetyków Provoke czaję się od jakiego czasu. Dużo dobrych opinii można znaleźć w internecie. Niestety kolor błyszczyka nie trafił w moje gusta, nie pasuje on do mojej urody. Poza tym, odzwyczaiłam się od tej formy podkreślania ust, bo ostatnio sięgam przede wszystkim po matowe pomadki. Uczucie kleistości ust nie było dla mnie komfortowe.


Joko Make Up Spiekany róż do policzków



Idealnie rozświetlone i podkreślone kości policzkowe dzięki zawartości iskrzących drobinek, które odbijają światło nadając twarzy promienny i zdrowy wygląd o każdej porze dnia. Mix kolorów. Średnia cena: od 13,50 zł / szt.

Róż to drugi z kosmetyków kolorowych, które można znaleźć w kwietniowym pudełku. I tym razem także nie trafiłam z kolorem. Nie przepadam aż za tak pomarańczowymi odcieniami, a duże drobinki brokatu nie zachęcają mnie do jego użycia. Na plus jest konsystencja.



Faberlic Balsam tlenowy z serii Air Stream



Odżywiona, dotleniona i zregenerowana skóra, dzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu. Pomaga skórze walczyć z niekorzystnymi warunkami klimatycznymi i zregenerować skórę po przebytym stresie. Kosmetyk jest również zalecany jako produkt SOS do pielęgnacji podrażnionej skóry po ekspozycji na światło słoneczne, depilacji, agresywnych zabiegach w gabinecie kosmetycznym. Średnia cena: 39,90 zł / 50 ml

Pielęgnacja stoi na wysokim poziomie. W każdym pudełku proponowane są kosmetyki o których nie miałam do tej pory pojęcia. Kolejnym "wynalazkiem" jest balsam tlenowy, który ma za zadanie ukoić podrażnioną skórę. Jak na balsam jest go dość mało, więc myślę, że jest do stosowania punktowo. Opis bardzo zachęca do używania go, jestem ciekawa, jak wysokie stężenie tlenu wpłynie na moją przesuszoną skórę. 


Krynickie SPA Rozświetlający krem pod oczy



Efekt rozświetlonej, wypoczętej i nawilżonej skóry okolic oczu. Regularnie stosowany wygładza i zmniejsza widoczność zmarszczek. Bogaty skład skutecznie niweluje oznaki zmęczenia, działa kojąco i łagodząco oraz przywraca świeżość skórze wokół oczu. Średnia cena: 16,00 zł / 30 ml


Pielęgnacja skóry wokół oczu jest bardzo ważna, niestety wiek robi swoje. Pojawiające się zmarszczki oraz cienka skóra potrzebuje dobrego nawilżenia i rozświetlenia. Mam nadzieję, że to zauważę po zastosowaniu tego kosmetyku.



Lab ONE N°1 Regenerujący szampon do włosów step 1 próbka



Zregenerowane, odżywione i nawilżone włosy. Zawarte w produkcie naturalne olejki i keratyna wzmacniają strukturę włosa na całej jego długości. Włosy stają się stają się miękkie, gładkie i nie elektryzują się.

Jedyna próbka w pudełku. Nie jestem w stanie po jednorazowym użyciu zbyt wiele o tym szamponie powiedzieć. Nie sądzę, abym zauważyła jakąkolwiek regenerację.


Katalog marzeń Indywidualny prezent - voucher



Niezapomniane prezenty w formie przeżyć, dzięki którym spełniają się najskrytsze marzenia! Katalog Marzeń to strona internetowa, pełna pomysłów na niezapomniane prezenty. Tylko teraz możesz wybrać swój wymarzony!  Średnia cena: 30,00 zł / szt.


Pomysł vouchera bardzo mi się podoba. Na stronie katalogmarzen.pl można wybrać prezent dla siebie albo dla bliskiej osoby. Wybór jest przeogromny, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.




Podsumowując, pielęgnacja bardzo przypadła mi do gustu, na pewno kosmetyki zużyję. Natomiast z kolorówką nie trafiłam w kolory. Może następnym razem.



Zachęcam Was do subskrypcji ShinyBox. Pudelka rozchodzą się jak świeże bułeczki. Obserwuję stronę na FB i widzę, że coś ciekawego jest szykowane na czerwiec - pudełko XXL. Jeżeli nie chcesz go przegapić, to wystarczy już od maja włączyć subskrypcję (jedynie 49zł miesięcznie). 


Co sądzicie o kwietniowym pudełku? Wpadło Wam coś w oko?


Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

wtorek, 28 lutego 2017

Kobo Professional Matte Blush Palette

6

Chyba nie muszę pisać o plusach używania różu do policzków. Dobrze dobrany odcień do kolorytu cery świetnie podkreśli policzki oraz ożywi twarz. Jednak często przebywając w sklepie i oglądając różne kolory róży sama mam problem z wyborem. Poza tym, wieczorowy makijaż kieruje się innymi zasadami i dobrze jest policzki podkreślić odrobinę mocniej. Dlatego dobrym rozwiązaniem są paletki, gdzie znajdziemy kilka odcieni. Jeżeli malujemy się same, to dobrze jest wybrać paletkę złożoną z kilku kolorów. Nie szalejcie z paletami 12, 18 czy 24 elementowymi, bo nigdy tego nie zużyjecie, a przecież termin mija. Wybierzcie coś mniejszego. Kobo Professional postanowił sprostać tym potrzebom i stworzył Matte Blush Palette. Zobaczcie jakie ma kolory.

 

 


Róże Kobo Professional bardzo lubię i nigdy się na nich nie zawiodłam. I tak też jest z tą paletką. Opakowanie jest bardzo proste aczkolwiek poręczne i wykonane z mocnego plastiku. Natomiast kolory są w 100% matowe, bardzo dobrze napigmentowane i trwałe. Nigdy mi się nie zdarzyło, że pod koniec dnia moje policzki wyglądały blado. Plusem takich paletek jest też to, że kolory można ze sobą dowolnie mieszać, bez robienia bałaganu na toaletce. Róże są dobrze zmielone i nie pylą się przy pobieraniu ich na pędzel. Paletka nie kosztuje zbyt wiele, bo ok 20zł i jest dostępna stacjonarnie w Drogeriach Natura, więc w każdym większym mieście możesz ją zobaczyć na żywo.



Kolory zostały bardzo dobrze dobrane, nie są krzykliwe, wręcz neutralne i pasujące do prawie każdej urody. Pierwszy z nich ma odcień brzoskwiniowy, a takie lubię używać na co dzień. Drugi kolor jest bardziej różowy, nie do końca mi podszedł, czasami mieszam go z pierwszym różem, aby wzmocnić kolor. Nadaje on świeżości całemu makijażowi. Po trzeci odcień sięgam przy makijażach wieczorowych. Nazwałabym go herbacianym kolorem. Dzięki niemu policzki są mocniej podkreślone i wyglądają świetnie.



Co sądzicie o tych kolorach? Używałybyście tej paletki?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 24 października 2016

Kosmetyki do podkreślania policzków My Secret

24

Bardzo lubię wszelkie kosmetyki do konturowania i rozświetlania, ponieważ za pomocą kilku pociągnięć pędzla można całkowicie odmienić swoją twarz. Dla mnie są to niezbędne kosmetyki przy każdym makijażu. Nawet jak się śpieszę i mam te przysłowiowe 5 minut, aby się wyszykować, to nigdy nie omijam podkreślenia policzków. Mogę nie używać cieni, nawet tusz schodzi na dalszy plan, natomiast bronzer i róż to podstawa. Ostatnio otrzymałam nowe kosmetyki marki My Secret i zobaczcie jak się prezentują i oczywiście co o nich  sądzę.



My Secret Face Matt Powder

 


Zacznę od kosmetyku, w stosunku do którego mam mieszane uczucia. Puder ma formę wypiekaną, jest dobrze zbity, nie pyli się. Jest w jasnym kolorze i bardzo dobrze dopasowuje się do koloru cery czy podkładu. Efekt, jaki można uzyskać za jego pomocą to naturalny mat, który prezentuje się całkiem nieźle, jednak nie jest zbyt trwały. Po kilku godzinach świecę się w strefie T i muszę nanieść poprawki. Dlatego też na dłuższe wyjścia rezygnuję z niego. Kosmetyk nie zatyka porów ani ich nie uwidacznia, nie wysusza cery i nie podkreśla suchych skórek. Myślę, że się sprawdzi u dziewczyn, które nie mają zbyt dużego problemu z przetłuszczającą się skórą.


 

 

My Secret Face'N'Body Bronzing Powder

 


Bronzer jest w formie wypiekanej. Kolor jest bardzo ładny, można stopniować jego intensywność nakładając kilka warstw. Niestety nie jest matowy, dlatego też nie nadaje się do konturowania, używam go do przyciemnienia policzków. Dobrze się go nanosi, ponieważ nie pyli się, długo utrzymuje się na skórze, nie ściera się z niej samoistnie. Można go nakładać na całą skórę, wtedy daje delikatne rozświetlenie, nie ma nachalnych drobinek, nadaje skórze "satynowy blask". 


 

 

My Secret Bronze'N'Blush Contouring Palette

 


Na koniec zostawiłam perełkę. Paletka do konturowania ma w sobie wszystko co potrzebne dla mojej jasnej cery. Odcień broznera nie jest za żółty, raczej chłodny, oczywiście wykończenie ma matowe. Lekko się pyli przy nakładaniu, ale wystarczy pamiętać o strzepaniu nadmiaru kosmetyku z pędzla. Natomiast róż jest w ładnym neutralnym kolorze, który pięknie ożywia twarz, wygląda ona bardzo naturalnie.. Jest dobrze napigmentowany i trzeba uważać przy jego aplikacji, aby nie zrobić sobie krzywdy. Warto tutaj chwilę zatrzymać się przy opakowaniu, ponieważ zastosowano fajne rozwiązanie, które do tej pory nie spotkałam w kosmetykach MySecret: półkola z kosmetykami można wyciągnąć i przełożyć do innej paletki magnetycznej. 



W tym makijażu użyłam powyższych trzech kosmetyków, prezentują się na skórze bardzo delikatnie. 



Gdybyście miały ochotę na któryś z tych kosmetyków, to znajdziecie je w Drogeriach Natura.

Pozdrawiam :)






Czytaj dalej »

wtorek, 12 maja 2015

Kobo Professional Matte Blusher

8
Róże do policzków to kosmetyki, po które sięgam codziennie. Nie wyobrażam sobie bez nich makijażu, ponieważ świetnie ożywiają twarz. Niedawno w Drogeriach Natura pojawiły się nowe produkty: Kobo Professional Matte Blusher i dzisiaj o nich opowiem. Zapraszam.



Opakowania wyglądają schludnie, minimalistycznie. Mają przezroczyste wieczko, więc szybko można znaleźć w kosmetyczce kolor, który nas interesuje. 


Wszystkie róże są w 100% matowe, nie pylą się i szybko przyczepiają się do pędzla. Dobrze je się nakłada na skórę, nie robią plam, nie ścierają się ani nie bledną w ciągu dnia. Są bardzo wydajne, niewiele potrzeba do podkreślenia policzków. Kolor też można stopniować. Im więcej warstw się nałoży, tym kolor będzie wyraźniejszy.  Ich konsystencja jest średnio - sucha i niestety podatna na uszkodzenia. Jeden z róży mi się już skruszył mimo, że nie nosiłam go, nie rzucałam itp. Leżał w szufladzie i niestety musiałam innym kosmetykiem go uderzyć :(



201 Apricot to mój ulubiony kolor. Jest on najjaśniejszy i najdelikatniejszy z całej trójki. Można w nim dostrzec tony różowe, dzięki temu wygląda na policzkach dziewczęco. Świetnie się u mnie sprawdza w codziennym makijażu i chętnie po niego sięgam. 



202 Terra Cota to jasna pomarańcza wpadająca w brzoskwinię. Raczej pasuje do wielu typów urody. Jednak z nim się nie polubiłam, ładniej u mnie prezentuje się Apricot. 



203 Marsala. W tym roku ten kolor jest bardzo popularny. Wpada w ciemną miedź, ale widoczne są też tony różowe (fioletowe). Na pierwszy rzut oka wydaje się on dość ciemny, jednak na policzkach świetnie się prezentuje. Oczywiście możemy nałożyć kilka warstw - wtedy na jasnych cerach nie będzie się zbyt dobrze prezentował. Jednak policzki nim jedynie muśnięte świetnie odmieniają twarz. Po niego sięgam przy większych wyjściach, gdy chcę wykonać wyraźniejszy makijaż.




Wszystkie róże można kupić w Drogeriach Natura. 4g produktu kosztuje 14,99zł. Warto się nimi zainteresować.

Jak myślicie, który odcień najlepiej by do Was pasował?

Pozdrawiam.

 
Czytaj dalej »

piątek, 10 kwietnia 2015

Kolorowa wiosna, czyli nowości

15
W tym roku wiosna będzie kolorowa. A to za sprawą nowości, które możecie znaleźć w Drogeriach Natura. Niedawno pojawiły się tam dwie paletki w żywych, wręcz neonowych kolorach My Secret. Co więcej - róże Kobo Professional w trzech uniwersalnych kolorach ożywią każdą twarz. Dzisiaj tylko pokazuję, mam nadzieję, że za jakiś czas będę w stanie opowiedzieć trochę więcej o tych kosmetykach i przede wszystkim pokażę je w akcji :)



MY SECRET HOT COLORS EYE SHADOW PALETTE 'SHAKE COLORS'
MY SECRET HOT COLORS EYE SHADOW PALETTE 'REVOLT AGAINST THE NUDE'
Paleta matowych cieni w intensywnych kolorach, które wpisują się w najnowsze trendy na wybiegach. Aksamitna i delikatna struktura ułatwia aplikację. Cienie znakomicie przylegają do powieki, kryją już po pierwszej warstwie. Cena: 12.99zł





KOBO PROFESSIONAL MATTE BLUSHER
Matowy róż do policzków. Komfortowy w aplikacji, nie pozostawia smug. Zawiera skrobię kukurydzianą, która pochłania nadmiar sebum i sprawia, że skóra staje się gładka i matowa oraz olejek z marakui, który poprawia elastyczność skóry. Cena: 14,99 zł


Co myślicie o tych nowościach? Zaciekawiły Was?


Pozdrawiam :)

 
Czytaj dalej »

środa, 26 listopada 2014

Róże i bronzery W7

16
Nie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślenia policzków. Albo sięgam po sam brozner, albo brozner + róż. Wszystko zależy od mojego nastroju oraz czasu, który mogę poświęcić na makijaż. Ostatnio używałam trzech produktów W7: Honolulu - Matujący Bronzer do Twarzy - tester, W7 Double Act - 2w1 Rozświetlający Róż i Bronzer - tester, W7 Africa - trójkolorowy puder brązujący z rozświetlającym różem - produkt pełnowymiarowy . Postaram się w dzisiejszej notce opisać moje wrażenia na temat tych kosmetyków.



Zacznę może od Africa, ponieważ jest to pełnowymiarowy produkt. Opakowanie jest kartonowe, dołączony jest pędzelek, oraz plastikowa nakładka. Widoczna jest inspiracja produktami Benefit. Pędzelka nie używałam do nakładania różu, mam swoje sprawdzone akcesoria, więc po nie zawsze sięgam. 


Róż Africa jest trójkolorowy. nazwany jest jako 'bronzer', jednak do niego jest daleko, ponieważ kolor w żaden sposób nie powinien być stosowany do konturowania. Produkt dobrze nakłada się na pędzel, nie pyli się zbyt mocno. Na pędzlu pozostaje mieszanka ciemnego różu, jasnego i ciemnego brązu. I w zależności od tego jak mocno zamieszamy pędzlem, taki kolor otrzymany. Poniższe swatche pokazują, że można uzyskać różne odcienie. Nie do końca one mi pasują, za pierwszym razem źle w nim wyglądałam. Jak na moją jasną karnację jest zbyt mocny. Na szczęście można stopniować intensywność koloru i lekkie muśnięcie pędzlem pozwala na uzyskanie zadowalającego efektu. 



Wykończenie tego różu jest połyskujące bez większych drobinek, dzięki temu policzki są ładnie rozświetlone. Trwałość jest bez zarzutu, nie blednie, ani nie ściera się w ciągu dnia.

Honolulu oraz Double Act otrzymałam w formie testerów, ale mi to nie przeszkadza, ponieważ przełożyłam je do palety magnetycznej. Dzięki temu mam oba kosmetyki pod ręką. 


Bronzer Honolulu jest matowy, kolor dość ciemny, ale bez pomarańczowych tonów. Można stopniować intensywność koloru, dobrze się rozciera i wygląda na twarzy raczej naturalnie. Używam go solo do konturowania lub z różem i za każdym razem jestem zadowolona z efektu. Konsystencję ma zbitą, nie pyli się zbyt mocno, dobrze przyczepia się pędzla i dobrze rozprowadza się po twarzy. Trwałość w porządku.


Double Act to 2 w 1, czyli róż i bronzer - ale tylko wg producenta. Moim zdaniem ciemniejszego kolour nie powinno używać się do konturowania twarzy ze względu na wykończenie - jest ono połyskujące z widocznymi drobinkami brokatu(?). Na szczęście nie jest to widoczne na twarzy. Bardzo polubiłam jaśniejszą, różową część, bo bardzo ładnie odświeża i nadaje naturalny look. Z tym produktem nie da się przedobrzyć. Na poniższych swatchach po lewej stronie są oba kolory zmieszane, na środku - jasny róż, natomiast po prawej stronie - ciemniejsza część. Są to bardzo delikatne kolory.



Wszystkie trzy produkty sprawowały się u mnie dobrze, choć najbardziej polubiłam Double Act i jego jaśniejszą część. Efekt na policzkach bardzo mi się podoba.

Wszystkie te produkty można zakupić min w Perfumeria Niebieska - kosztują od 12 do 15 zł. Cena nie jest wysoka, a kosmetyki naprawdę dobre jakościowo. To są produkty o dobrych opiniach, więc warto z nimi się zaznajomić.

A co Wy o nich uważacie?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia