Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drogeria Natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drogeria Natura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 maja 2018

SHINYBOX & NATURA KWIECIEŃ - SPRING TIME

0

Kolejny miesiąc za nami, więc pojawiam się z opisem zawartości kwietniowego pudełka ShinyBox, który powstał we współpracy z Drogerią Natura. Jeżeli chcecie zobaczyć co jest w środku oraz co myślę na temat pudełka oraz samych kosmetyków, zapraszam na dalszą część postu.




NAOBAY  SZAMPON VITALITY & SHINE TRAVEL SET

 


Szampon z chęcią zużyję, może nie teraz, myślę że przy jakimś dłuższym wyjeździe. Podoba mi się, że jest on organiczny i wegański oraz opatrzony certyfikatem ECOCERT. Bardzo świeżo pachnie, więc na pewno mile spędzę z nim czas. Producent obiecuje, że szampon przywraca witalność i blask włosów, pozostawi je delikatne, lśniące i silne. Kosmetyki Naobay bardzo lubię, więc jestem pewna, że tym razem też się nie rozczaruję.



KOBO PROFESSIONAL FASHION COLOR & CARE LIPSTICK 

 


Pomadka jak najbardziej dla mnie, kolor trafiony w dziesiątkę, bo 202 Natural. Tylko, że już ją mam i z chęcią po nią sięgam. Jest to dobry produkt, z tym egzemplarzem nie wiem co zrobię, komuś podaruję. Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda na ustach, świetnie się u mnie sprawdza na dzień jak i na wieczór. 



SILCARE LAKIER HYBRYDOWY COLOR IT

 


Po raz pierwszy w pudełku pojawił się lakier hybrydowy. Hurraa. Wiem, że nie każdemu to pasuje, bo nie wszyscy samodzielnie w zaciszu domowym nakładają hybrydy, jednak mnie to cieszy, bo niedawno sama zaczęłam tę przygodę. Kolor, który znalazłam w pudełku to 1110, czy piękna neonowa czerwień wpadająca w pomarańcz. Na wiosnę i lato będzie w sam raz. 



BEAUTE MARRAKECH NATURALNA WODA RÓŻANA TRAVEL SET

 


Jest to kolejny produkt tzw travel set, czyli w pomniejszonej pojemności, który idealnie zmieści się do torebki. Wodę różaną uwielbiam stosować w lecie, daje uczucie odświeżenia w upały. Lubię też stosować ją zamiast tonika, bo ma właściwości tonizujące, łagodzące i regenerujące. Kosmetyk u mnie się nie zmarnuje.



BLOC OCHRONNA POMADKA DO UST LIP PROTECTION SPF 15

 


Cieszę, się, że akurat pomadka trafiła do mojego pudełka, bo był to produkt wymienny z tuszem do rzęs. Jest to kosmetyk w sam raz na wiosnę i lato, kiedy to należy sięgać po filtry przeciwsłoneczne. Pomadkę bardzo ładnie się rozprowadza po ustach, sunie po nich gładko. Jest bezbarwna i nie daje żadnego smaku. Silnie nawilża usta i je chroni przed szkodliwymi promieniami.



7TH HEAVEN MASKA DO TWARZY PŁACHTOWA

 


Maski w płachcie są teraz na topie, także ja je lubię. Podoba mi się, że te maseczki są wykonane z naturalnych składników. Mi się trafiła błotna maska nailżająca z materiału bambusowego i nie mogę się doczekać, kiedy ją użyję, ponieważ oczyści skórę i odblokuje pory. 



SMART FOOD BATON Z ŻURAWINĄ I MALINAMI, W POLEWIE JAGODOWEJ

 


Hmm... już sam opis jest przepyszny. Lubię takie niespodzianki w boxach, jednak powinno to być traktowane jako dodatek a nie produkt pełnowymiarowy. Baton idealnie sprawdził się jako przekąska, był smaczny.


Na koniec, w pudełku znalazłam próbkę Biały Jeleń Aksamitna Kuracja do pielęgnacji twarzy. Krem zużyję, wystarczy może na dwie aplikacje.




Powiem szczerze, mam mieszane uczucia. Przede wszystkim jestem odrobinę rozczarowana. Wiedząc, że pudełko zostało stworzone przy współpracy z Drogerią Natura miałam w głowie jej zawartość. Uwielbiam kosmetyki marek własnych Drogerii: Kobo Professional, MySecret oraz Sensique, które powstają we współpracy ze świetnym makijażystą Danielem Sobieśniewskim. Stworzył on naprawdę wiele perełek, które kosztują niewiele. Co chwilę też wychodzą nowości, które zachwycają. Niestety, w pudełku znalazłam tylko jeden kosmetyk Kobo, który już mam. Resztę kosmetyków można znaleźć w wielu drogeriach. Jeżeli jest to kolejny box zamówiony w subskrypcji, to trafi się szampon Naobay. Z drugiej strony jestem zadowolona, bo są to kosmetyki, które z chęcią użyję, widać, że są przemyślane i świetnie się sprawdzą wiosną i latem. Jednak one nie rzucają na kolana. Brakuje mi kosmetyku petardy, gdzie po otworzeniu wieczka mówię WOW. A w kwietniu przeszłam obok tego pudełka bez większych emocji. A jakie są Wasze odczucia?


Pozdrawiam :)







Czytaj dalej »

niedziela, 6 września 2015

Sierpniowe nowości: Vita Liberata, Bjobj, Sensique, Kobo Professional

13
Końcówka sierpnia była obfita w nowości. Część z tych rzeczy od razu przypadła mi do gustu, kilka niekoniecznie. Są też produkty, które muszą chwilę poczekać na pierwsze użycie, jednak nastąpi to niedługo. Dzisiaj tak krótko chcę je Wam przedstawić, na obszerniejszą relację z używania przyjdzie jeszcze pora.


Vita Liberata to  marka która jest ekspertem w dziedzinie  organicznych ekskluzywnych kosmetyków samoopalających. W tym momencie dzięki wysokiej jakości produktów oraz łatwości w użyciu firma działa już w 22 krajach oraz ma wielu fanów wśród zagranicznych gwiazd. Kosmetyki Vita Liberata pozbawione są zapachu, parabenów , alkoholu i są  szybkie oraz łatwe w użyciu. 80 % składników jest pochodzenia organicznego! Idealnie zanikające bez smug i zacieków, z technologią Moisture Lock - 72 godzinne nawilżanie oraz bezzapachowe, co w produktach samoopalających jest ogromnym atutem. Marka posiada szeroki wybór preparatów  o trwałości 5-7 dni jak i utrzymujących się nawet  do 3 tygodni. Fabolous Self Tan Mousse Medium to lekka formuła musu nadającą naturalną złotą opaleniznę. Moisture Locking System intensywnie nawilża skórę zaś technologia Odour Remove sprawia, że preparat pozbawiony jest przykrego zapachu. Organiczne składniki powodują, że kolor zanika w równomierny sposób, zupełnie jak naturalna opalenizna. Tanning Mitt Rękawica do aplikacji produktów do opalania pomaga w równomiernej aplikacji samoopalaczy. 


Przyznam się, że się nie opalam. Stosuję wysokie filtry, ponieważ u mnie bardzo szybko następuje silna reakcja oparzeniowa - w skrócie: opalam się na buraka. NIe korzystam także z solarium, więc jedynym sposobem na uzyskanie zdrowej opalenizny, to sięganie po samoopalacze. Niestety, te, z którymi do tej pory miałam do czynienia, pozostawiały zacieki albo dawały średnio przyjemny pomarańczawo kolor. Dlatego też od wielu lat moja cera jest jasna, latem czuję się jak "córka młynarza". Dlatego też pokładam duże nadzieje w piance Vita Liberata. Na pewno pokażę Wam efekty oraz napiszę o swoich odczuciach.


Moje włosy bardzo lubią szampony i odżywki o naturalnym składzie. Widzę jak się męczą, gdy wracam do typowych drogeryjnych produktów napakowanych samą chemią. Dlatego też od sklepu http://www.biobeauty.pl przywędrował do mnie zestaw Bjobj odżywczy szampon i odżywcza maska do włosów cienkich i zniszczonych z wyciągiem z owsa. Ekstrakt z owsa stosowany w kosmetykach Bjobj jest otrzymywany za pomocą specjalnej obróbki na zimno.  Proces ekstrakcji odbywa się pod ciśnieniem atmosferycznym, w temperaturze pokojowej i pod ścisłą kontrolą, w celu uniknięcia zmian składników aktywnych wrażliwych na wysoką temperaturę i zachowania specyficznych właściwości fizycznych.



Wzbogacony cennymi substancjami pochodzenia roślinnego: olejami,  ekstraktami  roślinnymi  i olejkami  eterycznymi pochodzącymi z roślin z upraw organicznych lub roślin dziko rosnących jest wspaniałym składnikiem w produktach kosmetycznych.  Szampon i maska polecane są do włosów cienkich, zniszczonych, łamliwych.  Głęboko odżywczy wyciąg z organicznego owsa odżywia, wzmacnia włosy i skórę głowy.  Formuła skomponowana z wyciągu z organicznej pokrzywy oraz kwasu pantotenowego (witamina B5) odżywia włosy,  przywraca włosom zdrowy wygląd i blask. Mam nadzieję, że moje włosy pokochają ten duet. 


Nowością marki Sensique jest seria trwałych lakierów do paznokci Sensique French przeznaczonych do tworzenia klasycznego francuskiego manicure. Nowoczesna formuła Tefpoly® przedłuża trwałość lakieru oraz zapewnia efekt szklanego połysku. Produkt jest pozbawiony szkodliwych substancji tj. formaldehyd i toulen. Sensique French dostępny jest w 6 wariantach kolorystycznych.
 

Nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęłam po jeden z kolorów. Jestem mile zaskoczona trwałością i tym, jak paznokcie się prezentują. Zwróćcie na nie uwagę będąc w drogerii. 

Sensique wypuściła także serię atłasowych pomadek do ust Sensique Satin Touch Lipstick z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV. Pomadka ma właściwości regenerujące i nawilżające oraz nadaje ustom piękny kolor. Wykonana na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków oraz olejku rącznikowego bogatego w cenne kwasy tłuszczowe, została wzbogacona o liczne składniki odżywcze. Pielęgnuje i chroni usta, pozostawiając je intensywnie odżywione. Produkt dostępny w 10 kolorach.



Niestety w przypadku tego produktu nie będzie już tak różowo. Cztery kolory wydają się perłowe, a za takimi wykończeniami nie przepadam. Pozostała szóstka ma wykończenie kremowe i prezentują się całkiem całkiem. Jest kilka odcieni, które świetnie będą się nadawać na jesień. Jednak po pierwszej aplikacji od razu odrzucił mnie ich zapach, taki plastikowy. Smak ich także nie jest najlepszy. Zmyłam ją bardzo szybko. Nie będzie miłości...


Kobo Professional także nie próżnuje. Najnowsza kolekcja cieni do powiek z serii KOBO Professional FASHION EYE SHADOW to propozycja 8 nowych jesiennych barw. Cienie zapewniają trwały, intensywny i wyrazisty kolor oraz efektowny metaliczny połysk. Bogata formuła składników zawiera korzystne dla skóry makro i mikroelementy. Cienie można stosować na sucho i mokro, w zależności od pożądanej intensywności makijażu, nakładając je przy pomocy twardego aplikatora.



 Cienie z tej serii lubię i od razu wpadł mi w oko fiolet oraz zgaszony niebieski. Niestety na swatchach wypadły słabo... Reszta kolorów jest ładna, dobrze napigmentowana, mają konsystencję kremową. Jest to moje ulubione wykończenie. Jednak hmmm... zaskoczenia kolorystycznego nie ma, takie kolory można znaleźć w wielu neutralnych paletkach, także siostrzana marka MySecret ma je w swojej kolekcji. Trochę się zawiodłam. Postaram się je pokazać, jak się prezentują na powiekach.



Zainteresowały Was te produkty? Co o nich sądzicie? Które z nich z chęcią byście przygarnęły?


Pozdrawiam :)


 


Czytaj dalej »

czwartek, 27 sierpnia 2015

Przegląd cieni Sensique: Velvet Touch oraz Diamond Shine

28

Przyznam szczerze - rzadko kiedy sięgam po pojedyncze cienie. I to tylko przez lenistwo. Mam tyle palet cieni, że wygodniej mi sięgnąć po jedną z nich i wyczarować makijaż, niż szukać, przekładać, otwierać, zamykać małe opakowania.  Przez to wiele ciekawych  i dobrych kosmetyków leży i się marnuje. Na moje własne życzenie. Wielokrotnie obiecywałam sobie, że w końcu powyciągam je z plastikowych opakowań i przełożę do palet, ale wychodziło tak jak zawsze - nadal jestem w posiadaniu średniego pudełka wypełnionego cieniami do powiek.  Ale w końcu to zrobię, na pewno. Żal mi, że tylko leżą i tracą ważność, więc co jakiś czas po nie sięgam. I jestem zadowolona. Na przykład tak jest z cieniami Sensique: Velvet Touch Eyeshadow oraz DIamond Shine Eyeshadow. Są one dobre jakościowo i tanie. Różnorodność kolorów pozwala na wykonanie różnych makijaży, choć raczej przeważają brązy. I wśród nich są perełki, które uwielbiam i często używam. Chciałabym dzisiaj Wam je pokazać i krótko opisać moje spostrzeżenia.



SENSIQUE VELVET TOUCH EYESHADOW


Posiadam 12 kolorów, które mają jedwabistą konsystencję. Większość z nich ma wykończenie metaliczne, choć kilka sztuk jest matowych. Te cienie są świetnie napigmentowane, szybko przyklejają się powieki, choć najlepiej moim zdaniem, wyglądają na białej kredce. Kolekcja ma raczej jasne kolory: odcienie beżu i brązu. Można nimi wykonać ładny, delikatny rozświetlający look. Jednak na trzy produkty warto zwrócić uwagę: ciemny błszczący brąz, piękny głęboki zgaszony fiolet oraz intensywną pomarańczę. Dwa pierwsze nakładam na całą powiekę lub zaznaczam nimi kąciki zewnętrzne, natomiast pomarańcz świetnie sprawdza się do zaznaczenie załamania powieki. Cienie kosztują niewiele, bo 6,99zł za sztukę. Warto się zaopatrzyć w niektóre kolory, którymi można wyczarować ładny makijaż.





SENSIQUE DIAMOND SHINE EYESHADOW



Połyskujące cienie to letnia nowość w szafie Sensique. Ponownie w kolekcji znajduje się 12 kolorów, które mają wykończenie satynowe. Tutaj różnorodność kolorystyczna jest już większa, jest więcej ciemniejszych i intesynwniejszych kolorów. Niestety w porównaniu z Velvet Touch wypadają słabo. Są mniej napigmentowane, niektóre kolory ciężko się nakłada. Choć warto zwrócić uwagę na kilka sztuk, które wychodzą przed szereg: ciemne brązy, jasny żółtek oraz metaliczny grafit. Lubię po nie sięgać i bardzo dobrze się zachowują na powiece. Reszta kolorów jest trochę gorszej jakości i muszę się odrobinę namachać, aby uzyskać odpowiedni kolor. Choć wszystko rozwiązuje biała kredka, na której cienie rozkwitają. Cienie kosztują 6,99zł, więc ponownie nie jest to wygórowana cena.



Obie linie mają takie same opakowania. Przezroczysty plastik jest dobrej jakości, samoistnie się nie otwierają, wyglądają ładnie. Warto im poświęcić uwagę przechadzając się po sklepie. Dostępne są w Drogeriach Natura.


Może jesteście posiadaczkami tych cieni? Co o nich sądzicie? Mam w planie pokazać kilka makijaży wykonanymi tymi kosmetykami. Mam nadzieję, że znajdę na to czas i nikt ani nic mi nie przeszkodzi. :)


Pozdrawiam :)  

 
Czytaj dalej »

środa, 19 sierpnia 2015

Przegląd pomadek Kobo Professional Fashion Color Shine & Care Lipstick

19
Rzadko kiedy noszę pomadki, wolę sięgnąć po bezpieczny błyszczyk. Jednak koło tych produktów obojętnie przejść nie mogłam. Wszystkie pięć kolorów skradło mi serce i zamiennie po nie sięgam. Najczęściej wybieram te jaśniejsze odcienie, jednak te konkretne czerwienie czy fuksje także goszczą u mnie na ustach. Myślę, że każdy znajdzie dla siebie odpowiedni kolor wśród Kobo Professional Fashion Color Shine & Care Lipstick. 

 
Pomadki są w formie kredki, dzięki temu aplikacja jest przyjemna, gładko sunie po ustach. Można zrezygnować z konturówki, ponieważ tą pomadką precyzyjnie wyznacza się kontur ust. Dzięki połączeniu zalet szminki i błyszczyka, ten kosmetyk nadaje ustom piękny trwały kolor z subtelnym połyskiem. Komfort noszenia jest bardzo wysoki, usta nie są przesuszone, kolor jest trwały. 



W kolekcji pomadek w kredce jest pięć kolorów: 
201 TWIST  to świetny neutralny beż z domieszką odrobiny różu. Nie jest przesłodzony i wygląda na ustach bardzo ładnie. Najczęściej sięgam po ten kolor. Bardzo ładnie komponuje się przede wszystkim z ciemnymi i wyrazistymi makijażami.

202 NATURAL jest odrobinę ciemniejszy od poprzednika, nadal jest to neutralny kolor, jednak można się dopatrzeć w nim odrobinę brązu. 

203 WATERMELON to już kolor z rodziny różowatych. Jasny, ale nie neonowy, troszkę wpadający w fuksję. Do czerwieni arbuza jednak mu trochę daleko.

204 FRESH PINK to piękny róż zmieszany z czerwienią, w rzeczywistości trochę bardziej wyrazisty niż na zdjęciach. Pasuje do klasycznych makijaży.

205 SENSUAL RED. Jeżeli poszukujecie ładnej czerwieni, to ta pomadka Wam się spodoba. Jest to piękny, intensywny kolor. Aż zaczynam się sobie podobać w czerwieni ;)


Pomadki są dostępne w Drogeriach Natura i kosztują 12,99zł. Można je kupić w sklepach stacjonarnych lub w niedawno otwartym sklepie internetowym.


Co sądzicie o tych pomadkach w kredce?

Pozdrawiam  :)

 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Wakacyjne manicure: kolorowy french

17
Wszystko co dobre, szybko się kończy. Jeszcze wczoraj chłodził mnie powiew morskiej bryzy, natomiast dzisiaj do dyspozycji mam wiatrak oraz tonik różany trzymany w lodówce. Upały w mieście nie należą do najprzyjemniejszych, ale należy to jakoś przeżyć.

Dzisiejsze mani, które chcę Wam pokazać, wykonałam jeszcze przed urlopem. Zmieniłam wtedy kształt paznokcia. Były już bardzo długie, spiłowałam końcówki na prosto, zamiast jak zawsze na migdałki. Nawet mi się podobały :) Jednak nie przetrzymały zbyt długo, aktualnie paznokcie mam ścięte na krótko.

Wszelkie zdobienia na kwadratowych paznokciach bardzo mi się podobają. Spróbowałam sama też coś wykonać. Jednak jak zawsze są niedociągnięcia. I oczywiście zdjęcia psują odbiór. W rzeczywistości wszystko prezentowało się zacnie.




Do tego zdobienia użyłam:
- brzoskwiniowo-koralowy lakier My Secret Hot Colors 247 Cotton Candy
- zielony lakier My Secret Hot Colors 246 Jungle
- bezbarwny lakier My Secret 201 Transparent
- białe paseczki z BornPrettyStore
- wodne naklejki motylki z BornPrettyStore


Krok I

Paznokcie maluję na bazowy kolor brzoskwiniowo-koralowy. Nanoszę dwie warstwy, aby uzyskać pełne krycie.


Krok II

Gdy lakier dobrze wyschnie, przyklejam białe tasiemki w taki sposób, aby końcówki paznokcia były odkryte. Następnie maluję je na drugi kolor. Delikatnie odklejam paski. Ważne: Nie czekam, aż drugi kolor wyschnie, dzięki temu linia nie będzie poszczerbiona.


Krok III

Gdy lakier wyschnie, na wybranym paznokciu przyklejam naklejkę z motywem motylka. Dobrze będzie także się prezentować kokardka, kwiatek itp. Maluję wszystkie paznokcie bezbarwnym lakierem.



Wydawało mi się, że szybko i łatwo można wykonać takie mani, jednak to były tylko złudne nadzieje. Każda warstwa lakieru musiała porządnie wyschnąć, więc dłuższą chwilę to trwało. Ale myślę, że częściej będę wykonywać takie french, ponieważ paznokcie wyglądają interesująco :)



A jak Wam się podoba takie zdobienie? Co myślicie o takim kształcie paznokci? Lepiej mi w migdałkach czy w takich ściętych na prosto? Czekam na Wasze komentarze :)


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 21 lipca 2015

My Secret Hot Colors 'Dive into the Ocean' + makijaż

28
Przybywam do Was z recenzją bardzo przyjemnej paletki cieni. 'Czwórki' My Secret bardzo lubię i tak też jest z 'Dive into the Ocean'. 
 

Kolory są bardzo dobrze skomponowane i za ich pomocą można wykonać cały makijaż oczu. Ta paletka jest w odcieniach granatu oraz zieleni. Do pomocy znajdziemy też jasny beżowy cień, którym można rozjaśnić wewnętrzne kąciki, obszar pod brwiami lub nawet nałożyć go na całą powiekę. Wydawało by się, że za pomocą tak ciemnych cieni wykonać można tylko wieczorowy makijaż, jednakże mi udało się tak je nałożyć, aby uzyskać niezbyt ciężki look. 



W paletce znajdują się cztery cienie: jasny metaliczny beż, połyskująca zieleń z widocznymi drobinkami, matowy kobalt oraz metaliczny granat. Pigmentacja, jak na kosmetyk w cenie 12zł jest zachwycająca, jedynie mat troszkę odbiega od pozostałej trójki. Wszystkie cienie z łatwością się nakłada, rozciera, łączy. Trwałość jest bez zarzutu. Trzymają się mocno powieki, nie potrzebują żadnej bazy pod cienie, aby na skórze wyglądać tak jak w opakowaniu. Z czasem nie bledną ani nie zbierają się w załamaniach powieki. Naprawdę, cienie są świetnej jakości i jeżeli lubicie wszelkie morskie odcienie, to na pewno będziecie zadowolone z tej paletki.


Makijaż, który chcę Wam zaprezentować, wykonałam tą paletką. Nie użyłam żadnej bazy pod cienie. Dodatkowo wytuszowałam rzęsy maskarą L'Oreal Volume Million Lashes, natomiast brwi podkreśliłam konturówką do brwi w żelu Inglot AMC Brow Liner Gel 18.





Co sądzicie o tej paletce i makijażu? Czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 9 lipca 2015

Kolejne Nowości: My Secret, Sensique, Evree, Revlon, Loreal, BPS

21
Przez ostatnie tygodnie nazbierało mi się trochę nowości. Myślę, że przez najbliższy czas będziecie miały co u mnie czytać, a ja co testować ;)


Drogeria Natura nie zawiodła swoich klientek. Latem ruszyła z masą nowości, wśród których na pewno znajdziecie coś dla siebie. Niedawno w szafie My Secret pojawiły się pomadki w sztyfcie [recenzja] oraz w kredce. Tym razem firma swoją ofertę rozszerzyła o letnią kolekcję delikatnych i pielęgnujących błyszczyków do ust Dress Up Your Lips. Nadają one ustom subtelny kolor, natomiast bogata formuła z olejem ze słodkich migdałów, olejem sojowym, masłem kakaowym oraz witaminami A i E, idealnie je odżywia i chroni przed działaniem promieni słońca. (Pojemność 7 ml / Cena 9,99 zł)

Błyszczyki są dostępne w 10 kolorach: (od lewej) 215 Berry, 214 Milk Violet, 213 Flamenco, 212 Kiss Orange, 211 Peach Light, 210 Sweet Pink, 209 Cherry, 208 Delight, 207 Natural Pink, 206 Soft Transparent.


Kolejna nowość to limitowana edycja lakierów do paznokci w kolorach lata My Secret Hot Colors Nail Polish. Ja się w nich zakochałam. Piękne są niebieskości, które ciągle noszę. Reszta kolorów też świetnie się prezentuje. Jestem oczarowana. Lakiery są w pastelowych letnich kolorach.  Nowoczesna, lekka formuła lakieru do paznokci zapewnia jego równomierne rozprowadzenie oraz zapobiega powstawaniu smug. (Pojemność 10 ml / Cena 6,99 zł)

Lakiery dostępne są w 8 kolorach: 244 Lemon, 245 Lime, 246 Jungle, 247 Cotton Candy, 248 Fuchsia, 249 Ocean Blue, 250 Aqua Shock, 251 Cobalt Blue



Pamiętacie czarną kredkę My Secret 2in1 Big Eye Pencil? [recenzja] Tym razem w ofercie pojawiła się wersja biała. Jeżeli będzie tak dobra jak 'czarna siostra', to wróżę jej długą przyszłość. 


 2in1 Big Eye Pencil to biała kredka do makijażu oczu o aksamitnej konsystencji. Bardzo dokładnie kryje, łatwo się rozprowadza i nie podrażnia oczu. Idealnie sprawdzi się również jako baza pod cienie sypkie. Waga 3,6 g. Cena 9,99 zł



Marka Sensique przygotowała  limitowaną edycję Lato 2015 Sensique Samba. To pięć metalicznych lakierów wpisujących się kolorami w gorące trendy lata. Za bardzo takiego wykończenia nie lubię, więc nie wiem, czy przypadną mi do gustu. Postaram się jak najszybciej przygotować podglądowe swatche. 

 
Dostępne kolory: 213 Salvador, 214 Rio de Janeiro, 215 Copacabana, 216 Brazil, 217 Rio Grande
Pojemność 8 ml Cena 5,99 zł


Żeby tego było mało, marka Sensique przygotowała kolekcję nowych, nieperfumowanych cieni do powiek Diamond Shine Eyeshadow. Mają one wykończenie perłowe lub satynowe. Pierwszy z nimi kontakt uważam za udany, są dobrze napigmentowane, bardzo łatwo się je nakłada, a kolory na powiece prezentują się świetnie.


Cienie są dostępne w 12 kolorach: numery od 141 do 152, niestety nie posiadają nazw.



Posiadając tyle nowych lakierów wypadałoby zadbać o paznokcie. W tym miesiącu będzie mi w tym pomagać Evree Max Repair regenerujące serum do paznokci, która ma boski skład - praktycznie same oleje.  'Serum do paznokci MAX REPAIR to idealny przykład fuzji składników aktywnych i nowoczesnej technologii: doskonała kompozycja wysokoskoncentrowanych składników aktywnych i precyzyjna aplikacja przy pomocy pędzelka sprawią, że dbanie o paznokcie zamieni się w czystą przyjemność.' Pod koniec miesiąca dam Wam znać, jak ten preparat się u mnie spisał.





Jakiś czas temu w sklepie internetowym Cocolita.pl była świetna promocja na podkłady Revlon. Na co dzień używam Revlon Colorstay 150  Buff więc za 22zł wzięłam zapas dwóch buteleczek. Oprócz tego kliknęłam 320 True Beige, ponieważ czasami potrzebne są mi ciemniejsze odcienie. Recenzję podkładów oraz swatche znajdziecie w tych postach klik i klik. Przy okazji przeszukałam ofertę sklepu i wpadł mi w oko korektor L'oreal True [Perfect] Match. Zakupiłam go do stosowania na cienie pod oczami, Sięgnęłam po najjaśniejszy odcień 01 Ivory, który rożni się od podkładu Revlon 150Buff może o jeden ton. Używałyście już tego korektora?







Kolejne zakupy były bardzo spontaniczne. Na instagramie BornPrettyStore umieścił zdjęcie naszyjnika z czterolistkoniczyną. I tak mi się spodobał, że go zakupiłam. W rzeczywistości nie różni się od tego co jest prezentowane na stronie, jest dobrze wykonany

 
Przy okazji wybrałam sobie jedną płytkę do stempli BP-42. Postanowiłam zrobić kolejne do nich podejście. Może w końcu uda mi się w ten sposób przyozdobić paznokcie.





A jak tam u Was z wakacyjnymi zakupami? Co ciekawego trafiło do Waszej kosmetyczki?

Pozdrawiam :)


    








Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia