niedziela, 14 czerwca 2015

Ice Blue - makijaż krok po kroku

8
Czas na ochłodzenie! Ale tylko w makijażu. Dzisiejszy look jest bardzo łatwy w wykonaniu i mam nadzieję, że Wam się spodoba. Sprawdzi się on w ciągu dnia, ale także na wieczorne wyjście. Zapraszam na tutorial.



Makijaż krok po kroku:






1. Podkreślam brwi. Tutaj krok po kroku możesz zobaczyć jak to robię. Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie, aby zintensyfikować kolory cieni i przedłużyć ich trwałość. W załamaniu powieki rozcieram brązowy cień (MUG #Taupe Notch).



2. Na całą powiekę aplikuję szary cień (MUG #Graphite). Rozjaśniam kącik wewnętrzny oraz obszar pod brwiami za pomocą białego cienia (MUG #Ice Queen).



3. Na środek powieki delikatnie aplikuję metaliczny srebrny cień (MUG #High Wire). Natomiast beżem (UD #Kinky) rozcieram górną granicę cieni. Uzyskam dzięki temu łagodne przejścia. 



4. Wzdłuż górnej linii rzęs rysuję kreskę czarną kredką, a następnie nakładam na nią niebieski cień (MUG #Center Stage). Dzięki czarnej kredce kolor cieni jest bardziej intensywny. 



5. Podkreślam dolną powiekę. Na zewnątrz rozcieram brąz, na środek aplikuję srebrny cień, natomiast w wewnętrznej części nakładam niebieski cień.



6. Na linię wody aplikuję beżową kredkę. Tuszuję rzęsy.



Lista kosmetyków:
  • Makeup Atelier Paris Foundation 2NB
  • Kryolan Dermacolor Camouflage Rainbow Set #2
  • Kobo Professional Transparent Matt Powder
  • Kobo Professional Matt Bronzing & Contouring Powder 308 Sahara Sand
  • Urban Decay Eyeshadow Primer Potion Original
  • Ubran Decay 24/7 Glide On Eye Pencil
  • Urban Decay Smoked Eyeshadow Palette: Kinky
  • Makeup Geek Eyeshadows: #Ice Queen, #High Wire, #Center Stage, #Taupe Notch, #Graphite
  • L'Oreal Volme Million Lashes Black Mascara
  • Inglot Brow Powder 567 
  • Deni Carte Beige Pencil
  • Lipstick My Secret Dress Up Your Lips #8 Coral


Ten makijaż ukazał się także na portalu http://www.glam-express.com [klik]

Co sądzicie o takim makijażu?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

sobota, 13 czerwca 2015

Kotecki

13
Dzisiaj mam coś dla fanek kotecków ;) Uwielbiam koty, mam ich w domu trzy, gdyby metraż mieszkania byłby większy, to i dla kolejnych znalazłoby się miejsce ;) Ale na razie muszę się zadowolić dodatkowymi koteckami ... na paznokciach :) Gdy zobaczyłam na BornPrettStore te naklejki, to bardzo je zapragnęłam. W szale naklejkowych zakupów kliknęłam je do koszyka :) Świetnie się prezentują.


Jako bazę pod naklejki użyłam odżywki do paznokci MySecret Nail Care Whitening Anti-Yellow. Nałożyłam aż trzy warstwy, aby otrzymać fajny mleczny kolor. Myślę, że dobrze pasuje do takich naklejek ;)


Jeżeli jesteście zainteresowane tym bądź innymi produktami ze sklepu Born Pretty Store, to mam dla Was 10% rabat. Wystarczy, że wpiszecie kod rabatowy  BAIQ10.   Przesyłka do Polski jest darmowa.



Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

piątek, 12 czerwca 2015

Deni Carte Extra Strong #91

9
Na wiosnę i lato wybieram raczej jasne kolorowe lakiery, jednak niekiedy na wieczorne wyjście mam ochotę pomalować paznokcie na konkretny kolor. Dzisiaj pokażę Wam piękny brunatno-bordowy lakier Deni Carte Extra Strong #91.



Każdy lakier Deni Carte, który mam, u mnie spisuje się wyśmienicie. I tak też jest z tym egzemplarzem. Przede wszystkim pigmentacja lakieru jest bardzo dobra, dwie warstwy dają piękne, pełne krycie. A aplikacja nie sprawia żadnych problemów. Dzięki dużemu, lekko płaskiemu pędzelkowi oraz średnio rzadkiej konsystencji równomiernie rozlewa się po płytce, szybko schnie, nie bąbelkuje, nie odpryskuje i jest naprawdę trwały. Być może nie każdej z Was spodoba się taki kolor, ale ja go lubię. Bordo to u mnie świetny wybór na wieczór.


Lakier ma pojemność 10ml i kosztuje tylko 6,50zł. Listę sklepów stacjonarnych możecie znaleźć tutaj.

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 7 czerwca 2015

Jak podkreślam brwi?

8
Jakiś czas temu pokazałam Wam historię moich brwi, czyli jak na przestrzeni lat zmieniało się moje podejście do ich podkreślania.  Od około roku staram się jak najlepiej je zaznaczać mimo, że są cienkie oraz przerzedzone. Niestety nie rosną tak jakbym chciała, więc muszę posiłkować się kosmetykami dostępnymi w sklepach. Tak naprawdę to używam tylko dwóch produktów: cienia do brwi Inglot Brow Powder 567 oraz beżowej kredki Deni Carte. Kredkę próbowałam zastąpić jasnym korektorem, ale efekt mi się nie podobał. Kredka jest miękka, bardzo łatwo jest ją rozetrzeć, do tego jest trwała. A cień do brwi ma idealny kolor. Mam ciemną oprawę oczu, więc muszę sięgać po zimne, grafitowe odcienie. Oczywiście, oprócz tych kosmetyków, potrzebne są odpowiednie narzędzia. Ulubieńcami są skośny pędzel do brwi Maestro oraz ścięty płaski pędzel La Rosa. Ta czwórka spisuje się u mnie zadowalająco. 



Jak podkreślam brwi?




1. Na początku przygotowuję brwi - rozczesuję je za pomocą grzebyka. 



2. Za pomocą skośnego pędzelka oraz cienia do brwi podkreślam dolną linię brwi.



3. A następnie zaznaczam zewnętrzny kontur brwi.



4. Ciągnę linię do wewnętrznej części brwi.



5. Gdy kształt jest odpowiedni, wypełniam środek cieniem w kierunku wzrostu włosków. Ponownie przeczesuję je grzebykiem, aby doprze rozprowadzić cień oraz nadać odpowiednie ułożenie włosków.



6. Aby oczyścić obszar pod brwiami oraz optycznie je podnieść, za pomocą beżowej kredki rysuję kreskę bezpośrednio pod linią brwi oraz po zewnętrznej górnej ich części.



7. Za pomocą ściętego płaskiego pędzelka precyzyjnie rozcieram kredkę. Brwi są gotowe.


Mam nadzieję, że widoczna jest duża różnica. Dzięki takiemu podkreśleniu brwi, wydają się one przede wszystkim grubsze, są widoczne i świetnie pasują nawet do delikatnego makijażu.


Ten tutorial ukazał się także w języku angielskim na stronie http://www.glam-express.com [klik]


 Cień Inglota mi się powoli kończy i mam wielką ochotę wypróbować kosmetyki Anastasia Beverly Hills. Zbierają w necie bardzo dobre opnie. Na chwilę obecną są dostępne tylko w sklepach internetowych i obawiam się, że źle dopasuję kolor, więc jeszcze czekam, aż pojawią się może stacjonarnie w Polsce. Cena nie jest taka też straszna, bo 18$ (ok65zł) kosztuje DipBrow Pomade, do której wzdycham. Zakupy raczej będę robiła w zagranicznych sklepach. Mimo, że dojdą do tego koszty przesyłki, to jak najbardziej opłaca się je kupować np w UK. Zgadnijcie jaka jest cena w polskich sklepach internetowych? Aż 125 zł. Łatwo można wywnioskować, gdzie powinno się lokować swoje pieniądze. 

Jakie Wy macie sposoby na Wasze brwi? Czego używacie? Czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 6 czerwca 2015

Idealny rozświetlacz, czyli My Secret Face Illuminator Powder

26
Dzisiaj będzie mało do poczytania, ale dużo do oglądania. Bo co można pisać o kosmetyku, który w każdym aspekcie jest idealny? A taki właśnie jest rozświetlacz My Secret Face Illuminator Powder "Princess Dream", który pokochałam od pierwszego wejrzenia, a miłość została przypieczętowana po pierwszym nałożeniu go na moje kości policzkowe.


Opakowanie rozświetlacza jest standardowe jak na firmę My Secret, czarny solidny, plastik, przezroczyste wieczko. Na opakowaniu są nadrukowane najistotniejsze informacje. 


Kosmetyk ma konsystencję wypiekanego produktu, raczej mokrą,  na pędzel nabiera się odpowiednia jego ilość. Także się nie pyli. Dzięki temu jest bardzo wydajny, używałam go już wielokrotnie i nie widzę żadnego ubytku. 
Obawiałam się trochę koloru. Mam zimną karnację i ciepłe, złote rozświetlacze nie zawsze mi pasują. Jednak ten jest stworzony dla mnie. Nie widać tego złota na policzkach. Jest dobrze zmielony, nie ma w sobie dużych grudek. A na skórze prezentuje się fenomenalnie - tworzy piękną połyskującą taflę, a policzki wyglądają bardzo naturalnie. 


Roxświetlacz My Secret, obok podobnych produktów Kobo Professional, wędruje na listę ulubieńców. Dostępny jest w Drogeriach Natura i kosztuje 14,99zł.

Lubicie sięgać po pudry rozświetlające? Czy raczej wolicie czysty mat? Czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 3 czerwca 2015

Jak dbam o swoje stopy?

10
Już zaraz, za chwilę nadejdzie upragnione lato. Jest coraz cieplej, odkrywamy coraz więcej ciała. Założymy zaraz odkryte buty, klapki, sandałki, które najlepiej będą się prezentowały na zadbanych stopach. Niestety dobrze na nie nie wpłynęły miesiące noszenia ciepłych skarpet, zabudowanych butów czy półbutów. Przyznajmy się przed samym sobą, czy czasami nie odpuszczałyśmy, bo przecież i tak ich nie widać. To zapomniałyśmy wsmarować krem, tutaj pozbyć się zrogowaciałego naskórka. Po takich przygodach stopy i pięty nie prezentują się zbyt ładnie, a tutaj już czekają na nas piękne sandałki zakupione z najnowszej kolekcji. Drogie Panie, to chyba już ostatni dzwonek, aby zrobić z nimi porządek. Czy elektryczna szczoteczka do pielęgnacji stóp Calypso, jako alternatywa pumeksu, pomoże? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć. Zapraszam do dalszej lektury.


Cały zestaw zawiera szczoteczkę o owalnym, dużym kształcie w kolorze turkusowym. Mimo swej wielkości dobrze leży w ręce, nie ześlizguje się. Do jej uruchomienia potrzebne są dwie baterie (nie dołączone do zestawu) i posiada dwa tryby prędkości. Oprócz tego znajdziemy trzy różne końcówki oraz dwie nakładki.

 

Pracę ze szczoteczką dobrze jest zacząć od końcówki usuwającej martwy naskórek wykonanej ze stali nierdzewnej. Dobrze się sprawuje i pojemniczek szybko się zapełnia. Dzięki temu, że złuszczony naskórek trafia do jednego miejsca, praca jest higieniczna.



Następnie warto sięgnąć po delikatną końcówkę ze stali nierdzewnej. Dzięki niej usuniemy pozostałości zrogowaciałego naskórka, ale możemy także ją stosować do pozbycia się wszelkich nieestetycznych odcisków.



 Trzecia końcówka polerko do wygładzania służy, jak nazwa wskazuje, do wygładzenia. Dzięki niej skóra stóp jest gładka  i przyjemna w dotyku.
 


Po nakładki sięgam, aby zabezpieczyć końcówki przed czynnikami zewnętrznymi, gdy nie używam szczoteczki.


Dwie końcówki służące do usuwania martwego naskórka wyglądają strasznie. Bałam się, że moja skóra będzie poharatana i pełna małych ranek. Ale tylko na strachu się skończyło, ponieważ końcówki są bardzo delikatne. Nawet jak mocniej przyciśniemy je do skóry, to cały mechanizm się zatrzymuje. Nie ma żadnej możliwości, aby zrobić sobie nimi krzywdy. Wręcz przeciwnie. Po pierwszym użyciu nie było jakiś spektakularnych efektów, jednak po kolejnych kilku sesjach moje stopy wyglądały coraz lepiej, były zadbane, wygładzone i teraz mogę spokojnie sięgnąć po sandałki. Ważne, aby pamiętać, że im mamy bardziej zaniedbane stopy, tym więcej czasu potrzebujemy, aby doprowadzić je do porządku. Najlepiej sięgać po szczoteczkę po kąpieli, gdy skóra jest namoczona. Łatwiej usuwany jest naskórek i cały proces trwa krócej. Po takim zabiegu warto pamiętać o tym, aby wmasować swój ulubiony krem do stóp, aby nawilżyć skórę.


Elektryczna szczoteczka Calypso jest bezpieczna i świetnie radzi sobie z pielęgnacją stóp. Nie widziałam jej w żadnym sklepie stacjonarnym, ale jest to nowość na rynku, więc zapewne niedługo będzie ona dostępna. Jej koszt to 95zł, ale w jednym z internetowych sklepów widziałam cenę prawię o 30zł tańszą.


Mam nadzieję, że post okazał się dla Was pomocny. Ciekawa jestem jak Wy dbacie o swoje stopy. Czekam na Wasze komentarze.

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 2 czerwca 2015

Najczęściej czytane - TOP 3 MAJ

6
Maj był ciężki. Choć leniwy. Pojawiło się kilka ciekawych notek, które mam nadzieję polubiliście. Niestety przez problemy z blogerem, lista czytelnicza nie odświeżała się prawidłowo. Do wielu z Was ciekawe posty nie dotarły. Przez chwilę było ok, i teraz znowu coś się psuje. Szkoda, ponieważ piszę przede wszystkim dla swoich czytelników i taka sytuacja nie nastraja optymistycznie. Mam nadzieję, że dzięki cyklowi "Najczęściej czytane" będziecie mogli nadrobić, to co Wam umknęło.




1. Nowości w kosmetyczce: Drogeria Natura, Rossmann, BeautyBlender- czyli to co Tygryski lubią najbardziej :) Możecie zobaczyć jak poszalałam w maju ;)











2. Nowości w kosmetyczce - zakupy w Kiko Make Up Milano - A tego wszystkiego było o wiele więcej. Poszalałam też w sklepie internetowym Kiko. Po kilku dniach cieszyłam się,przede wszystkim, z nowych lakierów :D









3. Essie Spring Collection 2015: #Flowerista - Na blogu było także lakierowo. Tym razem bardzo się Wam spodobał lakier z najnowszej wiosennej kolekcji Essie. Czyż nie jest piękny :)








Mam nadzieję, że blogger w końcu zacznie działać poprawnie. W czerwcu poruszę kilka fajnych tematów, ale to za jakiś czas :)

Pozdrawiam:)





Czytaj dalej »

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Skittles Mani

20
Dzisiaj 1 czerwca i Dzień Dziecka. I musi być kolorowo. Postawiłam na kolor na paznokciach, czyli wykonałam tzw. Skittles Mani. Na każdym paznokciu zagościł inny lakier. Sięgnęłam po fiolet Essie Flowerista, żółtek Kiko 355 Canary Yellow, jasno-niebieski Colour Alike 'Daleko od Sopotu', zieleń Kiko 391 Grass Green oraz intensywną czerwień MySecret Deep Red.



Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień dla Was też jest kolorowy :) A może także wykonałyście na dzisiaj kolorowe mani? Jeżeli tak, to linkujcie :) Chętnie obejrzę.

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia