wtorek, 23 grudnia 2014

Nowości od Mikołaja

14
Prezenty każda z nas raczej lubi. Ja bardzo. Dzisiaj pokażę Wam co w poprzednim tygodniu do mnie dotarło. Niestety wcześniej nie miałam jak porobić zdjęć. Dopiero dzisiaj, w dzień wolny, w przerwie od sprzątania, usiadłam i kilka zdjęć zrobiłam. Oczywiście, aby nie było zbyt łatwo, to wysiadły mi baterie. Zaplanowałam dużo a udało mi się zrobić jedynie kilka zdjęć kosmetyków. Mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej :)

Na początek - dary od Deni Carte. Kilka kosmetyków wpadło mi w oko i wyglądają naprawdę ciekawie. 


Paletka cieni do powiek Hidden Charm
Paletka cieni do powiek Hidden Charm to zestaw 10 cieni do powiek, które wydobędą urok drzemiący w każdej kobiecie. Zastosowane pigmenty gwarantują intensywny kolor, który przez cały dzień nie traci nic ze swojego blasku. Dzięki swojej jedwabistej i lekkiej konsystencji łatwo się rozprowadzają dając efekt świetlistości spojrzenia. Paletka zawiera cienie satynowe, metaliczne oraz diamentowe, co pozwala na stworzenie niepowtarzalnych makijaży. Cienie nie osypują się oraz nie odkładają w załamaniach. Solidne opakowanie zawierające lusterko, nie tylko doskonale chroni cienie przed uszkodzeniami, ale także stanowi bardzo elegancki element wyposażenia kosmetyczki. Cena: 39.90 Dostępność tutaj


Wykonałam już jeden makijaż tymi cieniami i są niezłe. Nakładałam je bez bazy pod cienie i trzymały się do końca dnia. Paletka jest tak skomponowana, że można nią wykonać mocny ale też delikatny makijaż. 


Lakiery do paznokci Extra Strong
Lakiery do paznokci Deni Carte w bogatej kolorystyce. Dzięki elastycznej konsystencji lakier wyrównuje niedoskonałości płytki oraz nie odpryskuje, a kolor utrzymuje się w nienaruszonym stanie nawet do 5 dni. Bardzo mocny odporny na ścieranie. Wygodny pędzelek zapewnia łatwą aplikację. Cena: 6,50zł, Dostępność tutaj


Posiadam trzy kolory. Przepiękne złoto o numerze 43, połyskujący taki jakby morski odcień 25, oraz ni to brąz ni to burgund o wykończeniu kremowym 91. Ale najbardziej mnie urzekło złotko :)


Pędzel Prestige P-90
Pędzel do makijażu Prestige P- 90 S to najwyższej jakości syntetyczny pędzel typu flat top do nakładania kosmetyków płynnych i kremowych.
Pędzel wykonano z dwuwarstwowego syntetycznego włosia taklonu, które jest najwyższej jakości nylonem niemieckiej firmy BASF. Jest niezmiernie delikatne i miękkie w dotyku a przy tym 3-krotnie trwalsze od włosia naturalnego. Taklon nie odkształca się, włosie jest sprężyste i niełamliwe. Łatwo go uprać dzięki czemu pędzel P-90 S jest praktyczny w czyszczeniu szczególnie po aplikacji kosmetyków w płynie. Pędzel może być także używany przez alergików - Taklon charakteryzuje się działaniem antybakteryjnym i antyalergicznym. 
Pędzel P – 90 S typu flat top przeznaczony jest głównie do nakładania kosmetyków o płynnej konsystencji: podkładów do twarzy, baz wygładzających, czy rozświetlaczy. Dzięki charakterystycznie prosto ściętemu czubkowi pędzla kosmetyk zostaje rozprowadzony gładko i równomiernie. Uzyskany za pomocą pędzla efekt naturalnej zdrowej cery bez smug i nierówności utrzymuje się przez cały dzień. Jego dodatkową zaletą jest brak chłonności kosmetyków. Cena: 25,40zł, Dostępność tutaj


Flat topy lubię, często nakładam nimi podkłady. Pędzel jest już wymyty i jutro pierwsze użycie. Jestem ciekawa jak będzie się sprawował :)


Sztuczne rzęsy Glamour TM-68
Wyjątkowa seria ręcznie wykonanych rzęs na elastycznym pasku łatwo dopasowującym się do kształtu oka. Rzęsy wykonane z wysokiej jakości włosia zwanego sztucznym jedwabiem są niezwykle delikatne i lekkie, a jednocześnie bardzo wytrzymałe i odporne na odkształcenia. Można je stosować wielokrotnie. Doskonale imitują włosie norki i idealnie dopasowują się do kształtu naturalnych rzęs.
Rzęsy TM-68 - Spektakularne rzęsy wieczorowe. Bardzo gęste i długie - nawet do 22 mm. Nieregularność ułożenia pojedynczych kępek oraz delikatne zróżnicowanie ich długości zapewnia wyjątkowy efekt trzepoczącej woalki rzęs. Szczególnie polecany do makijaży typu drama. Cena: 10,50zł, Dostępność tutaj


Te rzęsy są piękne. Oczu nie mogłam od nich oderwać. Postaram się jeszcze w tym roku Wam je pokazać jak wyglądają na oczach. Bo w opakowaniu jest to niesamowity widok.

Kredka do malowania linii wodnej oczu  

Prawdopodobnie jest to nowość, bo nigdzie na stronie nie mogę znaleźć tej kredki. Jestem już po pierwszej aplikacji i ładnie się aplikuje. Nie jest biała, ma kolor cielisty. Myślę, że się polubimy.



  
Kolejną niespodziankę sprawiła mi firma Ecolore, która w swojej ofercie ma mineralne kosmetyki do makijażu. Jest to polska firma, więc tym bardziej im kibicuję. W przepięknie zapakowanej paczuszce znalazłam dwa cienie do powiek o mocniejszych barwach: 


Cienie mineralne Ecolore podbiją Twoje serce. Znakomicie przylegają do skóry. Są bardzo wydajne w użyciu. Ich bogata gama i nasycone kolory dają szerokie możliwości w kreowaniu makijaży od tych na co dzień do tych bardzo wyszukanych. Cienie Ecolore są wielozadaniowe i mogą być używane na sucho jak i na mokro, w zależności od pożądanej intensywności makijażu. Prosty skład oznacza, że są doskonałe nawet dla wrażliwych oczu. Ze względu na kolory i napigmentowanie podzieliliśmy je na cienie do oczu, cienie do kresek oraz cienie do brwi. Jednak wszystkie mogą być używane jako cienie do oczu i eyelinery. Cena: 29,90zł Dostępność tutaj

 Cienie są piękne. Royal Blue No.012 to neutralne, lazurowe indygo z dodatkiem subtelnie mieniących się srebrnych drobinek. Midnight Memories No.011 to neutralny, delikatnie mieniący się gołąbkowy, głęboki navy. Mi najbardziej podoba się ten drugi, pięknie będzie wyglądał na powiece. Mam jedynie nadzieję, że nie będą problematyczne w aplikacji i kolor nie będzie zanikał przy blendowaniu.


Cieszę się, że Mikołaj o mnie pamiętał. Większość tych kosmetyków bardzo mi się podoba, więc trafił w mój gust. A Wam co najbardziej wpadło w oko?

Pozdrawiam :)


 

Czytaj dalej »

niedziela, 21 grudnia 2014

Alternatywa dla świątecznej czerwieni

12
Przez ostatnie lata w Święta czy Sylwestra nosiłam czerwień na paznokciach. W tym roku postanowiłam od tego odejść i na chwilę obecną jestem na etapie prób. Wiem jedynie jedno - musi być błysk, bo bardzo mnie ciągnie do wszelakich brokatowych topów. Robiąc te mani chciałam użyć srebrnego topu, zbytnio nie wiedziałam z czym go połączyć. Padło na dziewczęcy róż. W bonusie też jest fioletowy brokat. Mi się podoba, a Wam?




Bazowe lakiery to Kobo Professional. Róż to #57 Cherry Blossom Festival, o wykończeniu kremowym. Szarości nie miało być, ale gdzieś wyczytałam, że top, który chciałam użyć nie jest kryjący, a ja chciałam właśnie taki efekt uzyskać. Dlatego też piękny metaliczny #53 Rocky Coastline wylądował na serdecznym palcu. Kiedyś muszę go pokazać solo, bo jest naprawdę świetny.



Srebrny top to Sensique Art Nails #Gold Star. W buteleczce mnie zachwycił. Brokatowe drobinki są tak małe, że wygląda, jakby był tam lśniący piasek. Oprócz tego są w nim zanurzone kawałki srebrnej foli. Na bazie świetnie się prezentuje, a błyszczy niesamowicie.


Chwyciłam też za fiolet MySecret Nail Art #232 Amethyst. Dwie warstwy nie przykryły całkowicie bazowego lakieru, ale to nic nie szkodzi, nawet mi się podoba. Brokatowe drobinki są już większe i bardziej widoczne, a kawałki fioletowej folii bardzo ładnie odbijają światło.




Myślę, że te mani świetnie się też sprawdzi na Sylwestra czy Karnawał. Kilka osób już zwróciło na nie uwagę, na żywo paznokcie prezentują się całkiem nieźle :)

Poza tym, wróciłam do poprzedniego kształtu paznokci i króciaków :(. Bardzo mi się podobają kwadratowe, jak np u Glitter in My Head, ale nie potrafię tak ich spiłować, poza tym, na bokach robią mi się zadziory :/ I musiałam wrócić do piłowania na półokrągło. Smuteczek :/

Jestem ciekawa Waszego zdania o tym mani :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 19 grudnia 2014

Na Rockowo

21
Rockową dziewczyną to ja nie jestem, choć kilka elementów wspólnych w ubiorze, czy makeup'ie by się znalazło. Od zawsze lubiłam ciemne makijaże, które w tym look'u bardzo często występują. Dlatego też zainteresowała mnie linia kosmetyków Rock With Me od Wibo, które mają pomóc wyczarować ten drapieżny look. Na początek zajmę się tuszem do rzęs oraz czarnym linerem. Za jakiś czas pokażę jeszcze pomadko-błyszczyki oraz lakiery, które wpasowują się w ten trend.



Rock With Me Mascara


Tusze do rzęs to kosmetyki, które u mnie bardzo szybko schodzą. Wiele próbowałam, do tych, które u mnie się sprawdziły wracam często. Moje rzęsy też nie są jakoś bardzo wymagające: przyciemnienie i podkręcenie im wystarcza. Jednak nie wybaczam sklejania, osypywania się, albo 'niedajboże' rozmazywania się. Ciekawi Was jak ten tusz u mnie wypadł?
Myślałam, że już żadna firma mnie nie zaskoczy z kształtem szczoteczki. Myliłam się. Zrobiło to Wibo. Szczoteczka w tuszu Rock With Me jest poskręcana. Na szczęście aplikacja tuszu nie jest problemowa. ładnie ona rozczesuje rzęsy, nie skleja ich, u nasady pogrubia i dociera od nasady aż po same końce rzęs. Jednak przyczepię się do tego, że nabiera za dużo płynu, co może spowodować jego grudkowanie. I niestety świeży tusz się rozmazuje. Ojooooj...:/ Musiał trochę odleżeć na półce, aby można było bezpiecznie go używać. 

kreski wykonane linerem Wibo Rock With Me

Czerń jest bardzo głęboka i na rzęsach dobrze się prezentuje. Nie kruszy się w trakcie noszenia. Cena: 12,69zł  Dostępność tutaj


Rock With Me Liquid Eye Pen


Po otworzeniu tego kosmetyku szczęka mi opadła. Jak tak grubym linerem mam wykonać cienkie i proste kreski? Bałam się tego kosmetyku i podchodziłam do niego jak do jeża. Jednak niepotrzebnie, bo aplikacja okazała się bezbolesna. Już za pierwszym podejściem udało mi się namalować cienką kreskę, wystarczy trzymać liner pod odpowiednim kątem. Natomiast grubsze kreski wychodzą bardzo szybko. Pokusiłam się nawet o nałożenie go na całą powiekę. Szybko zaschną, nie kruszył się, więc może to być dobra baza pod ciemne cienie do powiek. Niestety z czasem 'końcówka' się wyrabia i 'flaczeje', co utrudnia namalowanie precyzyjnej kreski.


Kolor linera to głęboka czerń, nie jest wodoodporny, ale dość trwały. Kreski trzymają się do demakijażu. Cena: 10,49zł Dostępność tutaj


Oba produkty mają swoje plusy i minusy, jednak dobrze mi się ich używało. Za ich pomocą można rockowo podkreślić oczy.

Jak Wam się podobają te kosmetyki? Lubicie rockowy look?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 18 grudnia 2014

Chłodny makijaż krok po kroku

10
Nie lubię zimy. A tym bardziej zimy bez śniegu. Na szczęście jest w miarę ciepło i aż tak nie marznę. Mimo tego przy ostatnim makijażu sięgnęłam po chłodne odcienie. Myślę, że wykonanie nie jest trudne i każda z Was poradzi sobie z takim look'iem. Zapraszam na tutorial.



Makijaż krok po kroku:
1. Podkreślam brwi. Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie. Łuk brwiowy oraz wewnętrzne kąciki rozświetlam bielą.
2. Szary cień aplikuję w zewnętrzne kąciki.
3. Na resztę powieki nakładam beżowy cień i dobrze rozcieram wszelkie granice cieni.
4. Na dolną powiekę rysuję granatową kreskę za pomocą kredki i ją rozcieram.
5. Wzdłuż górnej linii rzęs maluję linerem czarną kreskę.
6. Tuszuję rzęsy.



Lista kosmetyków:
  • podkład Revlon Colorstay #150 Buff
  • korektor Kobo Professional Modeling Illuminator #101
  • puder sypki Kobo Professional Translucent Loose Powder
  • bronzer W7 Honolulu Bronzing Powder
  • baza pod cienie Kobo Professional Eyeshadow Base
  • Kobo Professional Eyeshadow: 138 URBAN GRAY, 145 SANDY BEACH
  • Glazel Eyeshadow: white,
  • Sephora Jumbo liner 12H: 13 Marine
  • liner Wibo Rock With Me Liquid Eye Pen
  • Wibo Rock With Me Mascara
  • cień do brwi Inglot Brow Powder #567
  • pomadka W7 Matts Lipstick #Naked





Ten makijaż ukazał się także na portalu http://www.glam-express.com [klik]

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 17 grudnia 2014

Świąteczne Rozdanie! Do wygrania Urban Decay Smoked Eyeshadow Palette!

3


Razem z portalem GlamExpress, z którym współpracuję już od dwóch lat, przygotowaliśmy  dla Was rozdanie. Do wygrania niesamowita nagroda: Urban Decay Smoked Eyeshadow Palette. Konkurs jest międzynarodowy!





Co należy zrobić?
- polub stronę na @StoryByFerrou
- polub stronę na FB @GlamExpressCommunity
- polub i udostępnij post na FB [klik]
- napisz komentarz na FB pod zdjęciem o chęci udziału w rozdaniu.




Konkurs trwa od 17 grudnia do 24 grudnia do godziny 23:59.

Z pośród osób, które się zgłoszą, wybieram zwycięzcę. Ogłoszenie wyników już 25 grudnia, czyli w Boże Narodzenie!

Fundatorem nagrody jest portal GlamExpress. Nagroda będzie wysłana bezpośrednio z USA, nie ponosisz żadnych kosztów związanych z wysyłką, jednak chwilę będzie trzeba na nią poczekać, w związku z tym proszę o cierpliwość (podróż paczki z USA nie trwa 2 dni)

Szczegółowy regulamin znajdziecie na stronie: http://www.glam-express.com/tis-the-season


................................................................................................................................................

LIKE | FOLLOW | SHARE
- like and share this post
- write a comment if you want to be in the competition

Hurry, ends DEC 24th 11:59 PM



................................................................................................................................................


Trzymam kciuki i życzę powodzenia :)




Czytaj dalej »

wtorek, 16 grudnia 2014

Sześć odcieni czerwieni i różu

41
Moim zdaniem, czerwień jest pięknym i klasycznym kolorem. Podziwiam kobiety, które bez skrępowania malują na ten kolor usta. Kobiety, które wyglądają elegancko i mega seksownie. Kwintesencja kobiecości. Niestety moje usta nie są pełne, tylko wąskie i asymetryczne. I niekoniecznie czerwień mi pasuje, tzn nie do końca w niej dobrze się czuję. Mimo wszystko, od czasu do czasu lubię po nią sięgać. Natomiast często decyduję się na różowe pomadki. Wybieram te jasne, raczej zgaszone odcienie, dzięki czemu usta są lekko podkreślone. Od zawsze wolałam mocniej pomalować oczy, natomiast usta zostawiam w kolorze neutralnym. Pomadki w odcieniach zgaszonego różu idealnie do tego się nadają. 


W kolekcji W7 Magic Matte sa piękne kolory właśnie w odcieniach czerwieni i różu. Posiadam tylko testery, ale są one na tyle duże, że wystarczają na wiele aplikacji. Kolory są boskie i każdy z nich mi się bardzo podoba. Jednak malując się na codzień sięgałam jedynie po nie rzucające się w oczy róże. Czerwień na ustach gościła tylko od święta. Ehh.. kiedy w końcu przekonam się do tych kolorów, aby móc w pełni z nich korzystać? 


Konsystencja pomadek jest świetna, są one bardzo kremowe, gładko suną po ustach. Wystarczy raz ją nałożyć, ponieważ jest  dobrze napigmentowana i kryjąca. Nie daje czystego płaskiego matu, widoczny jest subtelny błysk. I co najważniejsze - nie wysusza ust, co często można spotkać jako efekt uboczny. Kolor schodzi równomiernie, nie waży się. Trwałość średnia - taka jak u większości pomadek z niskiej czy średniej półki - te kilka godzin jest w tanie przetrwać, choć jedzenie i picie może ten czas skrócić. 

Poniższe "słocze" pokazują, że kolory są bardzo ładne, choć trzy z nich są bardzo do siebie zbliżone. 

od lewej: Red Dawn, Ruby, Darling, In the Pink, Naughty, Cheeky

Red Dawn to intensywna ciemniejsza czerwień. Bałam się, że aż bordowa, na szczęście daleka jest od tego koloru. Natomiast Ruby to czysty świeży odcień czerwieni, bardzo intensywny. Darling, In the Pink oraz Naughty to jasne róże różniące się między sobą jednym bądź dwoma tonami. Wyglądają bardzo podobnie, choć to Naughty okazała się tym moim ulubionym kolorem w codziennym makijażu. Cheeky to piękny intensywny róż, troszkę neonowy, jednak nadal świeży i naturalny.


Pomadki W7 Magic Matte możecie dostać w PerfumeriaNiebieska [klik] i kosztują jedynie 9,90zł


Zastanawiam się, który odcień pomadki wybrać na święta. Chciałabym czerwień, ten kolor ma w sobie magię, jednak czułabym się ciągle spięta. Chyba sięgnę po Naughty. A Wy, na którą pomadkę byście się zdecydowały?

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Wyniki konkursu!

5
Dzisiaj przybywam do Was z dobrymi nowinami, ponieważ trzy osoby, które wzięły udział w konkursie wygrywa świetny zestaw od marki Wibo. Zgłoszenia przyjmowałam na blogu oraz na FB. Przeglądnęłam na spokojnie wszystkie Wasze odpowiedzi oraz zdjęcia i wybrałam te trzy najciekawsze.

Aby nie przedłużać. Wygrywają:

1. modnaania (blog)
2. Marta Dobieqa (FB)
3. Joanna Naumowicz (FB)

Gratuluję! Do dziewczyn piszę maile i wiadomości PW na FB i czekam 2 dni na adres do wysyłki. 


Jeszcze w tym tygodniu na FB ogłoszę rozdanie, w którym będzie do wygrania świetna nagroda. Sama bym ją przygarnęła ;)) Bądźcie uważne :)

Pozdrawiam ;)




Czytaj dalej »

sobota, 13 grudnia 2014

Piaskowy błysk

24
Dzisiaj kolejna partia lakierów, która gościła przez ostatni czas u mnie na paznokciach. Oj bardzo mi się spodobały. WOW Glamour Sand od firmy Wibo to piaski z brokatem, które w rzeczywistości pięknie się mienią. Żałuję strasznie, że nie potrafię tego brokatowego błysku złapać, bo na zdjęciach nie do końca efekt jest prawdziwy. Piaskowa faktura aż tak nie rzuca się w oczy, paznokcie pięknie się mienią. Zachwycają!


Posiadam dwa kolory:

nr 1 - czerń z milionem zielonych i turkusowych drobinek



nr 4 - piękny fiolet z różnobarwnym brokatem, coś w tylu holo




Oba lakiery bardzo dobrze się nakłada, dwie warstwy w zupełności starczą. Są mega trwałe, ale też ciężkie do zmycia.

Pierwsze piaski Wobo pojawiły się w tamtym roku i był na nie istny szał. Później zniknęły z szaf, aby powrócić w nowych opakowaniach. To właśnie WOW Glamour Sand. Nie wiem, czy wszystkie kolory wróciły, czy są w całej kolekcji jakieś nowe, ponieważ ze starszej wersji mam tylko 2 egzemplarze. I z całą pewnością mogę powiedzieć, że lakiery o numerze 1 są identyczne. Tutaj możecie zajrzeć do starej notki. :)


Brokatowe piaski to dla mnie świetne rozwiązanie na większe wyjścia, gdy chcę odejść od klasycznych kremowych kolorów. Mimo moich wielokrotnych podejść do zdobień, nadal uważam, że jestem paznokciowym beztalenciem ;) Dlatego też, piaski często u mnie goszczą.

Lubicie lakiery piaskowe, czy jednak częściej u Was gości klasyka? 

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia